Białystok jest znany głównie z tego, że jest miastem znajdującym się w Polsce. Jednak warto o nim wspomnieć, gdyż ma się tam wydarzyć coś ciekawego, co w przyszłości może przenieść się też na inne polskie miasta, a mianowicie darmowe komputery i Internet biedniejszej części społeczeństwa.
Władzom Białegostoku serce się krajało na widok biednych ludzi mieszkających w ich mieście, którym ledwo starcza pieniędzy na życie od pierwszego do pierwszego. Postanowili więc pomóc im w wiązaniu końca z końcem uruchamiając program mający na celu przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu biedniejszych obywateli ich miasta. Idea niewątpliwie szlachetna. Równie szlachetna, jak Unia Europejska, która, na spółkę z rządem RP, dofinansowuje całe to przedsięwzięcie, i dzięki której będzie możliwy zakup 700 stacjonarnych komputerów dla osób niepełnosprawnych, oraz tych z najniższym dochodem. Oczywiście dla tych osób zostaną też stworzone szkolenia z obsługi komputera w około pięćdziesięciu lokalnych placówkach, które w sumie dostaną 400 komputerów, także z bezpłatnym dostępem do Internetu. Cały projekt ma trwać 6 lat. Trzeba przyznać, że to całkiem długi okres. 6 lat płacenia za dostęp do internetu dla 1000 komputerów. Miasto nie musi się jednak martwić o koszta, bo dzięki wspomnianym wcześniej sponsorom i kilku groszom z własnego budżetu łącznie mają ponad 6 milionów zł.
Pozostaje mieć nadzieję, że władze Białegostoku ogłoszenie o projekcie i terminie składania wniosków, który przypada na 15 czerwca, zamieszczą nie tylko w Internecie, ale też w innych mediach, tak aby osoby dla których projekt został stworzony się o nim w ogóle dowiedziały.




